Wiersze

„Rytm sprawności”

Dzień dobry! Witajcie po 490 dniach przerwy.

 

RYTM SPRAWNOŚCI

 

Hydrauliczne obwody

siedemdziesiąt pięć procent

składam się z wody

 

Rygor rytmu sprawności

koherentne systemy

mięśni i kości

 

Żywe pole minowe

i piekło dla wirusów

wnętrzności zdrowe

 

Skaczę w trening na głowę

nie boję się kontuzji –

sprawdziłem wodę.

 I wiersz-zdjęcie na stronie „S” jak „Sprawność”:

rytm_sprawnosci

(więcej…)

„Ciężkie słowa”

Dzień dobry, jestem Wydawcą poety kulturysty Janusza. Dziś mamy szczególny dzień ponieważ na łamach Ciężkich słów publikujemy wiersz tytułowy z tomiku poezji kulturystycznej „Ciężkie Słowa” pt. „Ciężkie słowa”Pozwólcie, że dziś nie będę wyjaśniał, drążył, ani analizował – zostawiam to Wam jako zadanie domowe. Rzućcie się w otchłań tego utworu i odnajdźcie w nim drugie dno, jak odcisk na odcisku.

Ciężkie słowa

 

mięśnie rzeźbi

dłuto serca

pulsujące odciski

dłoni imadła

żelazne pompy

żyły na skroni

głowy stalagmit

w jaskini siłownia

maszyn dźwięki

ciężkie słowa

 

I kolejna karta z wyjątkowego skoroszytu Janusza, tzw. wiersz-zdjęcie.

 

(więcej…)

„Cykl kreatynowy”

Gryźliście kiedyś „kredkę” w tabsach? A może pchaliście ją w proszku litrem wody? Jeśli tak, to ten wiersz jest dla Was. Oto „Cykl kreatynowy” Janusza z tomiku poezji kulturystycznej „Ciężkie słowa”, a ja jestem jego Wydawcą. Miłej lektury.

 

CYKL KREATYNOWY

 

Niepozorny proszek

pchnięty litrem wody

rozpoczyna kolejny

cykl kreatynowy

 

Anaboliczny impuls

chemicznej przemocy

destruktor proporcji

i gwarancja mocy

 

***

Cierpną nocą ręce

susza marszczy usta

pęka ramion skóra

głowa jakaś pusta

 

Wiersz-zdjęcie:

(więcej…)

„Cyrk”

Dzień dobry, jestem Wydawcą Janusza. Mieliśmy małą przerwę, ale 1 cm w bicepsie i 3 cm w klacie Janusza później, publikujemy w końcu kolejny wiersz ze zbioru poezji kulturystycznej „Ciężkie Słowa”. W przyszłości historycy literatury od tego właśnie wiersza rozpoczną datowanie okresu tzw. „późnego Janusza”.  Najnowszy wiersz nosi tytuł „Cyrk” (do ukończonego, ale wciąż nie dorastającego do norm jakościowych wiersza „Cykl kreatynowy” jeszcze wrócimy). Zapraszamy do lektury.

 

CYRK

 

Na arenie siłowni

codzienna parada –

w przód treser trener

i dwóch jego akrobatów,

ci dzicy w klatce

nie szczędzą sobie razów,

pod wyciągiem puchnie

iluzjonista na metce,

woltyżer ujeżdża

skrzypiącą maszynę,

a połykacz ognia

płucze gardło Napalmem.

 

Zamiast biletów

miesięczne karnety,

zamiast oklasków

sapania i jęki,

zamiast widowni

srebrnych luster rzędy.

 

 I tradycyjny wiersz-zdjęcie:

(więcej…)

„Piwnica młodości”

Oto najnowszy wiersz Janusza z tomiku poezji „Ciężkie Słowa”. Utwór „Piwnica młodości” jest nostalgicznym powrotem Janusza do pierwszej siłowni, którą urządził wiele lat temu wraz z kolegami w piwnicy bloku. Pierwsze treningi autora w tej amatorskiej siłowni zapadły mu głęboko w pamięć i jednocześnie ukształtowały jego dzisiejszą kulturystyczną postawę. Ponieważ jest to temat poważny to poeta postanowił go wyróżnić szczególną formą – wiersz napisany został w całości jako amfibrachiczny. Tym samym poeta-kulturysta Janusz dołączył do elitarnego grona poetów polskich stosujących taką formę (J. Słowacki, Cz. Miłosz, E. Lipska).

Piwnica młodości

 

Ukryte pod kurzem w piwnicy młodości

gromadzą się rzędem obrazy przeszłości.

Żeliwne imadło – substytut nakładu,

dwie pary ciężarków leżące bez ładu.

 

Do ćwiczeń przedramion na sznurku butelki,

ręczniki na stole – od potu jak ścierki.

Dwa stołki do pompek i duszne powietrze,

pod gołą żarówką wysiłki tysięczne.

 

Niezręczne w użyciu, pokraczne przyrządy,

o własnej tężyźnie pospieszne osądy.

Niezdarne treningi, pomysły wprost z głowy,

smak potu i pierwszy preparat białkowy.

 

Nie wrócą poranki, rozgrzane wieczory,

naiwne rozpiski, choć świetne humory.

W pamięci zostaną nauki żelaza,

piwniczne przyjaźnie, do ćwiczeń chęć, baza.

 

I wiersz-zdjęcie:

(więcej…)

„Dawid”

Dobry wieczór, jestem Wydawcą Janusza. Na skraju tej nocy realizujemy niedawną obietnicę publikacji kolejnego utworu Janusza. Wiersz „Dawid” pochodzi z tomiku poezji kulturystycznej „Ciężkie Słowa”. Wraz z autorem zapraszamy do lektury.

 

Dawid

 

Ciosam bryły obu nóg

Szlifuję siłę ramion

Na skośnej hebluję brzuch

I kuję moc przedramion

Hantlem rąbię w biceps

Dawida z pleców rzeźbię

Tonami tłukę triceps

Pompuję mięśnie codziennie

 

 I wiersz-zdjęcie:

(więcej…)

„Plecy”

Dzień dobry, jako stały doradca poety kulturysty Janusza i jednocześnie jego Wydawca mam dziś zaszczyt opublikować kolejny wiersz z tomiku „Ciężkie Słowa”. Tym razem jest to siedmiozgłoskowiec pt. „Plecy” (kolejny utwór z minicyklu „Grupy Mięśniowe”). Niestety Janusz jest w podróży i nie ma dostępu do swojego skoroszytu, wiersz przesłał mi wiadomością poczty elektronicznej na mail mojego Wydawnictwa. W związku z tym dziś tylko cyfrowa treść, a w nielichej przyszłości post uzupełnimy zdjęciem wiersza ze słynnego już skoroszytu Janusza.

 

 Plecy

Rozpięte niczym żagiel
i wydęte wysiłkiem
na maszcie kręgosłupa.

Złączone mostem szyi
z mą nuklearną głową -
granitowe trójkąty,
niby skrzydła myśliwca
i ręce podczepione –
rakiety uzbrojone.

Zaorane treningiem
pagórki i wąwozy,
rzeki płynące potem.
Trwale skryte przed wzrokiem,
widoczne tylko w lustrze
lub zazdrosnej tęczówce.

 

(więcej…)

„Burza”

Dzień dobry, przez Polskę przetaczają się raz za razem kolejne fronty burzowe. Pogoda daje nam wskazówkę, że nie zawsze może być miło. Taki też jest kolejny wiersz Janusza o wiele mówiącym tytule „Burza”. Mi nawet, jako Wydawcy, ciarki maszerują po plecach, gdy kolejne fale sztormu zwrotek nacierają z coraz większą siłą, by ostatecznie wybuchnąć w finale. Zapraszam do lektury.

 

Burza

 

Pioruny walą w bryłę siłowni,

grzmot zagłusza odliczanie.

Znowu nie działa klima,

właściciel tej sauny nas dyma.

 

Krew czy para w żyłach

napędza szkielet olbrzyma.

Ludzie jak tłoki silnika

w maszynowni Titanica.

 

Zapalnik i bomba zegarowa

hektolitrów testosteronu,

wykrzywione w wysiłku usta,

WYPIERDALAJ MI Z LUSTRA!

 

 I tradycyjny wiersz-zdjęcie z oryginalnego skoroszytu Janusza:

(więcej…)

„Melodia bicepsa”

Drodzy Czytelnicy, epicki i fabularyzowany poemat Janusza o rozterkach jest formą tak skomplikowaną i rozbudowaną, że musi jeszcze trochę poczekać na swoją publikację. Całość wprawdzie jest już spisana, ale musi jednak okrzepnąć i dojrzeć. Tymczasem, aby oczekiwanie nie było zbyt bolesne publikujemy kolejny element minicyklu „Grupy mięśniowe” z tomiku „Ciężkie Słowa”. Dzisiaj Janusz bierze pod lupę mięsień dwugłowy ramienia w wierszu pt. „Melodia bicepsa”. Zapraszamy Was do lektury, a ja, Wydawca usuwam się w cień…

 

Melodia bicepsa

 

Krzywizna muskułów –

parabola życia.

Godziny wysiłku

i cale obwodu.

 

Jak napięta struna

wyniosłość kulista,

dwugłowe legato

w melodii treningu.

 

(więcej…)

„Rozpiska”

Festiwale odbywają się wg line up, a treningi wg rozpiski. Dajemy wam dziś dwa wiersze za cenę jednego tytułu. Czyż trening sam w sobie nie jest najpiękniejszą poezją? Tak uważa Janusz i ja, Wydawca też się pod tym podpisuję. Dodajmy tylko, że drugi z poniższych utworów oparty jest na klasycznym treningu Arnolda Aloisa Schwarzeneggera z zastosowaniem superserii.

„Rozpiska”

Przechodzi z dłoni do dłoni
wytarta, wymięta kartka -
recepta na niemoc.

Porządek treningu,
antybiotyk siły
i wzór
na żelazną pompkę.

 

 

„Rozpiska”

Wyciskanie sztangi na barki z klatki – trzy serie,
zza karku wyciskanie sztangi na barki – trzy serie,
wzdłuż tułowia podciąganie sztangi – trzy serie.

Uginania ramion, stojąc ze sztangą – pięć serii,
leżąc wyciskanie francuskie – pięć serii.
Uginanie ramion przemienne – pięć serii,
pompki w podporze tyłem – pięć też.

Uginania ramion w pozycji izolowanej,
czyli tułowia opadzie –serii pięć.
Wyciskanie francuskie hantli jednorącz,
stojąc lub siedząc  – serii pięć.

(więcej…)

„Serce, krew”

Dzień dobry, jako Wydawca Janusza mam przyjemność przedstawić Wam kolejny jego wiersz.  Poeta-kulturysta Janusz kontynuuje dziś mini cykl „Grupy mięśniowe” z tomiku poezji kulturystycznej „Ciężkie Słowa”. Jest to wiersz pt. „Serce, krew”, który traktuje o mięśniu sercowym. Prawdę mówiąc, odradzałem Januszowi włączenie tego akurat utworu do tomiku ponieważ wydaje mi się zbyt abstrakcyjny i za mało jest w nim wersów o treningu, siłowni i hantlach – jednak uparty artysta postawił na swoim.

„Serce, krew” dedykujemy oczywiście dzisiejszemu występowi naszej Drużyny Narodowej.

Oto moja pieczołowita transkrypcja wiersza Janusza:

 

Serce, krew

 

W mrocznym wnętrzu klaty,

szumie oddechu płuc,

ciasnej celi żeber

więziony bije dzwon.

 

Mięsień nad mięśniami

w siłowni ciała,

stale ćwiczony

w rytmie EKG.

 

***

Przedzieram się aortą,

zstępuję żyłą,

zalewam komory,

ulegam ciśnienia siłom.

 

I wiersz-zdjęcie:

(więcej…)